Jerzy A. Wlazło – „Kot Syjonu”

Kot blog

Książka wydana w 2011 roku i niesłusznie zapomniana. Przeszła praktycznie bez echa, a moim zdaniem jest to pozycja obowiązkowa dla amatorów wrażeń literackich związanych z czarnym kryminałem spod znaku Raymonda Chandlera. Czytaj dalej „Jerzy A. Wlazło – „Kot Syjonu””

Reklamy

Juan Díaz Canales (scenariusz) i Juanjo Guarnido (rysunki) – „Blacksad. Arktyczni”

Blacksad blog-001

Drugi tom cyklu.

Świetny komiks. Stylowy czarny kryminał, w którym praktycznie nie ma pozytywnych postaci. Każdy ma coś za kołnierzem. Intryga bardzo zgrabna i wciągająca. Postacie przedstawione po mistrzowsku; głęboko i charakternie, od każdego bije autentyzm. I w tym aspekcie, wydaje mi się, pokazuje swą siłę zastosowany tu antropomorfizm, poprzez nadanie ludziom wizerunku i cech określonego zwierzęcia. Genialny zabieg, w którym autorzy poruszają się jak ryba w wodzie. Czytaj dalej „Juan Díaz Canales (scenariusz) i Juanjo Guarnido (rysunki) – „Blacksad. Arktyczni””

Marcin Wroński – „A na imię jej będzie Aniela”

Aniela blog

Marcin Wroński to czołówka polskiego kryminału, jak i w ogóle polskiej literatury popularnej. Mogłem się o tym przekonać po raz trzeci. Jego „A na imię jej będzie Aniela” to książka wybitna. Przekracza ramy typowego retro kryminału. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Wielu domorosłych pisarzy kryminalnych może panu Wrońskiemu buty czyścić. Czytaj dalej „Marcin Wroński – „A na imię jej będzie Aniela””

Jason Aaron (scenariusz) i R.M. Guéra (rysunki) – „Skalp. Tom czwarty”

skalp blog

Ten tom na tle poprzednich jest bardziej stonowany, jeżeli chodzi o śledztwo i zwroty akcji. Mimo, iż tych ostatnich nie brakuje, bardziej poświęcony jest wewnętrznym rozterkom bohaterów, zmianom jakie w nich zachodzą, uczuciom i zaufaniu ich łączącym, a jednocześnie o podszytym tam rozczarowaniu, fałszu i zdradzie. Czytaj dalej „Jason Aaron (scenariusz) i R.M. Guéra (rysunki) – „Skalp. Tom czwarty””

Raymond Chandler – „Morderca w deszczu”

morderca blog

Zbiór opowiadań Raymonda Chandlera. Wydanie z 1990 roku przez Wydawnictwo GiG.

Na książkę składają się opowiadania:
„Morderca w deszczu” (1935 r.)- tłum. Władysław J. Wojciechowski
„Będę czekać” (1939 r.) – tłum. Krzysztof Adamski
„Strzelanina U Cyrana” (1936 r.) – tłum. Krzysztof Adamski
„Spokojne góry” (1941 r.) – tłum. Andrzej Zerwałd
„Kobieta w jeziorze” (1939 r.) – tłum. Andrzej Zerwałd Czytaj dalej „Raymond Chandler – „Morderca w deszczu””

Wojciech Gunia – „Nie ma wędrowca”

nie ma blog

Jakoś ostatnio mam farta i trafiają mi sie same dobre i bardzo dobre lektury. Jedną z nich jest właśnie ta. Państwo zapamiętają tego Autora. Ja już jestem fanem. Książka z gatunku horroru, ale to taki horror jak by przez Lema przepuścić Gwiezdne wojny. Darth Vader i Luke Skywalker zamiast naparzać mieczami rozprawiają o istocie zła przerzucając się cytatami filozofów i to po łacinie. No wiem, przegięcie, Czytaj dalej „Wojciech Gunia – „Nie ma wędrowca””

Garth Ennis (scenariusz) i Steve Dillon (rysunki) – „Kaznodzieja. Tom czwarty”

kaznodzieja blog

Mimo, iż po wcześniejszych tomach z grubsza wiem czego mogę się spodziewać, nie nuży mnie ten komiks. Opowieść jest tak zwariowana i niedorzeczna, ale jednocześnie tak opowiedziana, że trzyma się to wszystko w ryzach; jedno wynika z drugiego, nie ma lipy. Poza tym ja mógłbym ten komiks czytać dla samych dialogów. To co wymyśla Garth Ennis to mistrzostwo świata. Czytaj dalej „Garth Ennis (scenariusz) i Steve Dillon (rysunki) – „Kaznodzieja. Tom czwarty””

Dashiell Hammett – „Krwawe żniwo”

krwawe blog

Trochę czarnego kryminału? Bardzo proszę. Klasyka klasyki. Pierwsza powieść Dashiella Hammetta ojca stylu noir, twórcy prywatnego detektywa Sama Spade’a, którego Philip Marlowe był godnym następcą.
Z 222. stron dzisiejsi pisarze zrobiliby ze 600. Tutaj mamy wszystko w pigułce, bez zbędnych spulchniaczy. Ma to swój urok, ale niektórych może wystraszyć. Tak już się nie pisze. Męska (ocho), twarda, ascetyczna proza bez dopowiedzeń, bez zbędnych tłumaczeń. Czytaj dalej „Dashiell Hammett – „Krwawe żniwo””

Fiodor Dostojewski – „Idiota”

idiota blog

Dzisiaj piwo, którego nazwa pochodzi bezpośrednio z literatury. Wisienka na torcie moich zmagań w poszukiwaniu punktów wspólnych książek i piwa. Perełka, normalnie.
Co tu dużo gadać: przed Państwem Idiota z Trzech Kumpli – Browar Lotny i „Idiota” Fiodora Dostojewskiego.

Zapraszam po więcej na Dziką Bandę. Jest opowiedziana geneza powstania nazwy tego piwa, no i czy smakuje.

O książce też jest, of course!

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑