Robert Małecki – „Porzuć swój strach”

porzuć blog

„Porzuć swój strach” to świetna kontynuacja „Najgorsze dopiero nadejdzie”. Prawda? Teraz tylko jakoś doczekać tego trzeciego tomu…
Kwacha od Browaru Deer Bear z Torunia wyżłopałem bez mrugnięcia okiem.
Tak było i tak się rozpisało, ma się rozumieć, na Dzikiej Bandzie.

Reklamy

Andrzej Folhoc – „42-200”

42200_blog

Jasna Góra płonie!
Dla mieszkańców Częstochowy komiks obowiązkowy. Dla innych bardzo ciekawy. Warto się zainteresować.
Chciałem dorwać piwo z Częstochowy, ale z browaru kontraktowego Fabryka Piwa nic nie mogłem u siebie trafić, a na temat Browaru CzenstochoviA dopiero niedawno dowiedziałem się od Autora.
Ale na szczęście było piwo z Browaru Raduga (Warszawa) i to był dobry wybór.

Więcej o Autorze, komiksie i piwie jak zwykle na Dzikiej Bandzie.

Czytaj dalej „Andrzej Folhoc – „42-200””

Tomasz Kopyra – „Piwo. Wszystko, co musisz wiedzieć, żeby nie wyjść na głupka”

piwoDB

W życiu bym kiedyś nie pomyślał, że przeczytam książkę o piwie. Zdawałoby się, cóż jest bardziej oczywistego niż piwo? A tu, okazuje się, że to szeroki i bogaty temat.
Książka pełna podstawowych wiadomości, ale i różnych ciekawostek na temat piwa. Czyta się jednym tchem.

Piwo „The Blogger 2017” z browaru Brokreacja to miszmasz różnych piwnych stylów i wyzwanie dla piwosza. Nie dla początkujacych w piwnym świecie.

Więcej szczegołów oczywiście na Dzikiej Bandzie.

Jirō Taniguchi – „Idący człowiek”

idącyblog

Komiks, który na tle innych komiksów zdaje się być takim nieciekawym przytłustawym okularnikiem, który melancholijnie się uśmiecha, nie kuma czaczy prawdziwych mężczyzn i na wuefie, przy grze w zbijaka, odpada zawsze pierwszy. Ciepłe kluchy, nic ciekawego zdawałoby się. Ale.

West coast india pale ale. Takie ale wciagam nosem. Ale raz smarknąłem.

Dzika Banda opowie jak to było.

Elżbieta Cherezińska – „Harda”

harda blog

Z „Hardą” mi się trochę nie ułożyło. Na początku spojrzałem jej prosto w oczy – nadzieje były uzasadnione. Potem okazało się, że jest nudnawo i rozmowa się nie klei. Mało wyluzowana i zasadnicza była. Na odchodnym odwróciłem się jeszcze, co prawda, i machnąłem ręką na pożegnanie. Może się jeszcze kiedyś spotkamy, ale raczej w innych okolicznościach.

Mały mieczyk Kord. Mały, ale wariat.

Jak po więcej, to do Dzikiej Bandy.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑