Robert Małecki – „Koszmary zasną ostatnie”

koszmary blog

Trzecia, ostatnia część trylogii z Markiem Benerem. Napięcie rośnie z książki na książkę, a w tej ostatniej części osiąga poziom niebotyczny. Robert Małecki robi z czytającym co chce. Urywa w kulminacyjnych momentach, sugeruje, naprowadza, a kiedy czytelnik już uśmiecha się pod nosem, że oto odgadł całą intrygę okazuje się, że zupełnie co innego z tekstu wynika, niż można było oczekiwać. No mistrz, po prostu. Wrzucony granat okazuje się atrapą, ale i tak już posraliśmy się ze strachu, jednak wybuch następuje, tylko że w innym ważnym miejscu, do którego już biegniemy zziajani w tych obsranych gaciach. Jasny gwint. Nie można się oderwać od czytania.

Baribal z toruńskiego browaru Deer Bear. Musiał być tutaj ten Browar, bo Toruń rządzi. Piwo z papryczkami habanero. Ostre jak spojrzenie teściowej. Takiego jeszcze nie piłem. Ale dobre.
Po więcej trzeba kliknąć na Dziką Bandę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: