Raymond Chandler – „Długie pożegnanie”

20170702_212524 - Kopia

Filip Marlowe (tak w książce pisane jest jego imię), lat 42 (jak ja…), prywatny detektyw poznaje przypadkiem Terry’ego Lennoxa. Facet jest napity w trzy ognie, a na dodatek żona go wyrzuciła z samochodu i zostawiła na środku ulicy. Lennox wygląda biednie, ale sympatycznie, więc Marlowe lituje się nad nim, zabiera go do domu i daje mu dach nad głową na kilka dni. Continue reading „Raymond Chandler – „Długie pożegnanie””

Raymond Chandler, Robert B. Parker – „Tajemnice Poodle Springs”

20170630_210442- blog

Ciekawiła mnie ta książka, no bo, jakże to, Philip Marlowe się żeni? Okazało się, że, mało tego, nawet próbuje być dobrym mężem. Jego żona to znana z „Długiego pożegnania” Linda, córka miliardera Harlana Pottera, która oświadczyła mu się w „Playbacku”. Małżeństwo naszego detektywa nadaje książce nie lada smaczek. Continue reading „Raymond Chandler, Robert B. Parker – „Tajemnice Poodle Springs””

Raymond Chandler – „Żegnaj, laleczko”

P1300916 - Kopia

Prywatny detektyw Filip Marlowe (spolszczone jest tutaj jego imię) – żeby się wziąć w garść, tak o sobie mówi: „Słuchaj, Marlowe. Jesteś twardy chłop. Sześć stóp hartowanej stali. Sto dziewięćdziesiąt funtów bez ubrania i po myciu” – przypadkowo wplątuje się w nieciekawą kabałę. Świeżo poznany Myszka Malloy zaciąga go za kołnierz do baru, aby się z nim napił zdrowie jego byłej dziewczyny, której nie widział przez 8 lat odsiadki, a która kiedyś tańczyła akurat w tym barze. Z tym, że lokal ten zdążył zmienić właściciela oraz przeznaczenie – jest wyłącznie dla czarnych. Dochodzi do scysji w wyniku której właściciel baru kończy ze skręconym karkiem w wielkich dłoniach Malloya. Wplątany Marlowe wzywa policję. Continue reading „Raymond Chandler – „Żegnaj, laleczko””

Raymond Chandler – „Głęboki sen”

Głęboki sen-001

Philip Marlowe, prywatny detektyw, jak sam o sobie mówi:

„mam 33 lata, kiedyś studiowałem i potrafię jeszcze poprawnie wysłowić się po angielsku, jeśli potrzeba. Tyle że w moim fachu to się rzadko zdarza”.

Kiedyś pracował jako śledczy dla prokuratora okręgowego, ale „wylali mnie za niesubordynację. W niesubordynacji mam świetne wyniki, generale.” Nie jest żonaty, bo nie podobają mu się żony policjantów.

Dostaje zlecenie od Sternwooda – bogatego generała inwalidy – aby zbadał sprawę próby wyłudzenia od generała pieniędzy, jako zwrotu podejrzanej pożyczki, którą niby zaciągnęła jego młodsza córka u antykwariusza Geigera. Continue reading „Raymond Chandler – „Głęboki sen””

Blog na WordPress.com.

Up ↑