Bartosz Szczygielski – „Krew”

krew blog

W „Aorcie” akcja pędziła z kopyta, na pierwszych stronach od razu był trup i zaczynało się śledztwo, potem do akcji wkraczała Kaśka, Dzierga i działo się nie mało. A tutaj spokojnie, bez pędzącej husarii, tyle że z mocą coraz to bardziej zbliżającego się czołgu.

A piwo do zlewu.

Więcej wrażeń na Dzikiej Bandzie.

Bartosz Szczygielski – „Aorta”

20171008_205750 blg

Katarzyna Bonda na okładce „Aorty” napisała: „Mamy wreszcie naszego Marlowe’a”. Aż tak daleko w porównaniach bym się nie posunął, aczkolwiek zadziorne pisarstwo Bartosza Szczygielskiego jest bliskie temu co wyprawiał Chandler.

I to mnie najbardziej ujęło w tej książce. Czytaj dalej „Bartosz Szczygielski – „Aorta””

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑