Marcin Wroński – „A na imię jej będzie Aniela”

Aniela blog

Marcin Wroński to czołówka polskiego kryminału, jak i w ogóle polskiej literatury popularnej. Mogłem się o tym przekonać po raz trzeci. Jego „A na imię jej będzie Aniela” to książka wybitna. Przekracza ramy typowego retro kryminału. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Wielu domorosłych pisarzy kryminalnych może panu Wrońskiemu buty czyścić. Czytaj dalej „Marcin Wroński – „A na imię jej będzie Aniela””

Reklamy

Fiodor Dostojewski – „Idiota”

idiota blog

Dzisiaj piwo, którego nazwa pochodzi bezpośrednio z literatury. Wisienka na torcie moich zmagań w poszukiwaniu punktów wspólnych książek i piwa. Perełka, normalnie.
Co tu dużo gadać: przed Państwem Idiota z Trzech Kumpli – Browar Lotny i „Idiota” Fiodora Dostojewskiego.

Zapraszam po więcej na Dziką Bandę. Jest opowiedziana geneza powstania nazwy tego piwa, no i czy smakuje.

O książce też jest, of course!

Cezary Łazarewicz – „Elegancki morderca”

elegancki blog

Reportaż o pierwszym powojennym seryjnym mordercy Władysławie Mazurkiewiczu. Niezwykle wciągająca historia, bo facet był przedziwny. Czuć w tekście, że osobowość Mazurkiewicza fascynowała Autora. Oczywiście fascynację rozumiem jako próbę zgłębienia motywów postępowania zabójcy. I próba ta wyszła panu Łazarewiczowi bardzo udanie.

Więcej o tej książce pisałem, oczywiście, na Dzikiej Bandzie. Czytaj dalej „Cezary Łazarewicz – „Elegancki morderca””

Robert Ziębiński – „Wspaniałe życie”

życie Blog

„Wspaniałe życie” Roberta Ziębińskiego to książka mocna i dosadna. Książka, która nie głaszcze, nie przymila się do czytelnika i się z nim nie patyczkuje. Będąca w opozycji do innych. Ale jeżeli już się w nią wejdzie – nie pozbawiona refleksji, ani humoru. Takie książki pamięta się długo. O takich książkach opowiada się znajomym jak o zdobytej górze.

Więcej moich pokrętnych tłumaczeń o niej poszło na Dziką Bandę.

Bartłomiej Rychter – „Ostatni dzień lipca”

ostatniblog

To zaskakująco wyśmienity kryminał. Zaskakująco, bo o Autorze bardzo mało słyszałem, a o samej książce, wydanej 5 lat temu, również. Rzecz dzieje się podczas Powstania Warszawskiego. Połączenie nad wyraz ciekawe, ale co najważniejsze – bardzo udane. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i bardzo ją polecam. Świetna rzecz.
Słuchałem w formie audiobooka. Realizacja super.
Piwo z warszawskiego Browar Bazyliszek też jest całkiem przednie.
Więcej moich wrażeń na temat jednego i drugiego można znaleźć na Dzikiej Bandzie.

Elżbieta Cherezińska – „Harda”

harda blog

Z „Hardą” mi się trochę nie ułożyło. Na początku spojrzałem jej prosto w oczy – nadzieje były uzasadnione. Potem okazało się, że jest nudnawo i rozmowa się nie klei. Mało wyluzowana i zasadnicza była. Na odchodnym odwróciłem się jeszcze, co prawda, i machnąłem ręką na pożegnanie. Może się jeszcze kiedyś spotkamy, ale raczej w innych okolicznościach.

Mały mieczyk Kord. Mały, ale wariat.

Jak po więcej, to do Dzikiej Bandy.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑