„OkoLica Strachu” – #7 (3) wrzesień 2017

20171014_205320 - blog

Z literackim horrorem nie miałem tyle do czynienia, abym miał wyrobione zdanie na jego temat. Nie licząc kilku pozycji Kinga i Anne Rice. Cały czas zgłębiam temat. Z samą fantastyką zderzenia miałem częste i miłe, ale furtki horroru nie otworzyłem tak szeroko, żeby tam wejść i trochę się rozejrzeć. Continue reading „„OkoLica Strachu” – #7 (3) wrzesień 2017″

Reklamy

Stephen King – „Lśnienie”

P1300814 - Kopia

Pierwszy raz w życiu słuchałem tego rodzaju audiobooka, czyli tego z kategorii superprodukcji; z podziałem na role i z efektami dźwiękowymi. „Ojciec Chrzestny”, którego słuchałem niedawno nie miał dźwięków w tle. Cóż mogę powiedzieć? Z lekturą „Lśnienia” nosiłem się od dłuższego czasu i nie mogłem się zabrać. Ale odkąd dowiedziałem się o tym audiobooku wiedziałem, że stanie się to szybko.

Do tej pory mało Kinga czytałem. Było jedynie „Miasteczko Salem” i „Misery”. Wspominam te książki jako fajne, ale trochę takie płaskie, lekko pod publikę, trochę naciągane pod akcję, i tak Kinga kojarzyłem. Natomiast tutaj Autor zaskoczył mnie głębią, w którą im dalej, tym mroczniej. Continue reading „Stephen King – „Lśnienie””

Krzysztof A. Zajas – „Oszpicyn”

P1300726

Mariusz Szczygieł niedawno na FB przypomniał:

„Hanna Krall w jednej ze swoich książek pisała: „II wojna światowa (1939-1945)” i chyba miała rację. Za chwilę wszystko trzeba będzie tłumaczyć na nowo. Mówiła, że czytelnicy amerykańscy pytali, ile razy na miesiąc zmieniano więźniom pościel w Auschwitz. A amerykańscy Żydzi nie mogli zrozumieć, dlaczego Żydzi w Auschwitz nie wynajęli adwokatów, żeby ich stamtąd wyciągnęli.”

Widać, że faktycznie niektóre, wydawałoby się, oczywiste rzeczy trzeba na nowo tłumaczyć. Trzeba je na nowo przypominać.

Po trosze takim przypominaniem jest „Oszpicyn” Krzysztofa A. Zajasa. Szufladkowany jako horror, lub thriller z elementami paranormalnymi. Lecz jest czymś więcej. Continue reading „Krzysztof A. Zajas – „Oszpicyn””

Blog na WordPress.com.

Up ↑