Bartłomiej Rychter – „Ostatni dzień lipca”

ostatniblog

To zaskakująco wyśmienity kryminał. Zaskakująco, bo o Autorze bardzo mało słyszałem, a o samej książce, wydanej 5 lat temu, również. Rzecz dzieje się podczas Powstania Warszawskiego. Połączenie nad wyraz ciekawe, ale co najważniejsze – bardzo udane. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i bardzo ją polecam. Świetna rzecz.
Słuchałem w formie audiobooka. Realizacja super.
Piwo z warszawskiego Browar Bazyliszek też jest całkiem przednie.
Więcej moich wrażeń na temat jednego i drugiego można znaleźć na Dzikiej Bandzie.

Reklamy

Elżbieta Cherezińska – „Harda”

harda blog

Z „Hardą” mi się trochę nie ułożyło. Na początku spojrzałem jej prosto w oczy – nadzieje były uzasadnione. Potem okazało się, że jest nudnawo i rozmowa się nie klei. Mało wyluzowana i zasadnicza była. Na odchodnym odwróciłem się jeszcze, co prawda, i machnąłem ręką na pożegnanie. Może się jeszcze kiedyś spotkamy, ale raczej w innych okolicznościach.

Mały mieczyk Kord. Mały, ale wariat.

Jak po więcej, to do Dzikiej Bandy.

Stanisław Kryciński – „Bieszczady. Tam gdzie diabły, hucuły, ukraińce”

P1310277

Pierwszy raz w Bieszczadach byłem w 1994 roku, zaraz po maturze. Rok później, czyli w 1995 roku, również musiałem (z własnej, nieprzymuszonej woli) tam być. Mimo, iż później przez kilkanaście lat tak pokręciło moimi ścieżkami, że o Bieszczady zahaczały tylko ukradkiem, ten rejon wlazł w moją pikawę, zapuścił korzenie i wszedł w krwioobieg. Czytaj dalej „Stanisław Kryciński – „Bieszczady. Tam gdzie diabły, hucuły, ukraińce””

Henryk Schönker – „Dotknięcie anioła”

na bloga

Stoję w obliczu książki, która wymyka się wszelkim kalkom recenzenckim. Nawet słowo „recenzja”, czy „opinia” odnośnie tej książki jest czymś co jej po prostu nie przystoi. Trudno oceniać tę książkę i brać ją w kategoriach produktu, ponieważ w tym przypadku oceniając książkę oceniałbym czyjeś życie. A jakie mam do tego prawo? Żadnego.

Dostałem tą książką przez łeb. Jej wymowa dotknęła mnie do żywego. Jest bardzo głęboka i przejmująca. Czasami nie mogłem czytać. Czasami sama literatura przekracza swoje granice i właśnie w tym przypadku pokazała, że kategorie i oceny jej nie dotyczą. Życie jest zawsze arcydziełem, tylko od nas zależy, czy wyrzucimy go w błoto, czy damy mu szansę go podziwiać. Czytaj dalej „Henryk Schönker – „Dotknięcie anioła””

Kristin Hannah – „Słowik”

P1310304

Po kiego wała wziąłem się za czytanie (słuchanie) tej książki? No dobra, skusiło mnie to, że na portalu Lubimy Czytać wygrała plebiscyt na najlepszą powieść historyczną w roku 2016, to, że ma tam ocenę średnią 8,32/10 oraz to, że  audiobooka tej książki miałem z promocji.

Przesłuchałem połowę – prawie 10 godzin – i niniejszym ogłaszam, że daję sobie spokój z resztą. Szkoda mi czasu, wolę te pozostałe 10 godzin poświecić na inną słuchaną lekturę. Czytaj dalej „Kristin Hannah – „Słowik””

Zygmunt Klukowski – „Zamojszczyzna 1918-1959”

16177598_705830129593075_4293127954475135291_o

Pisałem już wcześniej na FB wyrywkowo o tych dwóch tomach „Zamojszczyzny” Zygmunta Klukowskiego, jednak warte są one, aby mówić o nich często. I skoro zdecydowałem się na pisanie o książkach na blogu, nie mogło zabraknąć tutaj dla nich miejsca.

Tych rzeczy spisanych w niniejszym dwutomowym zbiorze nie znajdziemy w podręcznikach historii. Są tam sprawy ludzi pomniejszych w miejscach mniej istotnych. Ale dzięki temu ta książka po prostu przenosi w czasie. Przenosi do małego Szczebrzeszyna, miasteczka na Zamojszczyźnie; gdzie okupacja niemiecka wyglądała zupełnie inaczej niż ta, którą znamy z Warszawy i innych większych miast; gdzie okupacja niemiecka pokazała swój najohydniejszy obraz w całej Europie: Czytaj dalej „Zygmunt Klukowski – „Zamojszczyzna 1918-1959””

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑